Wrażenia z jazdy: Mercedes C 43 AMG 4MATIC.

Tekst i zdjęcia: Michał Serdakowski

Klasa C kombi. Bardziej rodzinna wersja najmniejszego z tylnonapędowych Mercedesów, mogłoby się wydawać, że nic ciekawego. Ale chwile! Szary matowy lakier, czarne wykończenia i znaczek „BITURBO 4MATIC” na nadkolu. To nie jest zwykła klasa C– to ukryte pod niepozorną przykrywką nadwozia kombi, C 43 AMG!

Napędzane 3-litrowym podwójnie doładowanym silnikiem V6, rozwija 367 KM i 520 Nm. Standardowo wyposażone w stały napęd na 4 koła AMG Performance 4MATIC „setkę” osiąga w 4.8 s. Jakich wrażeń możemy spodziewać się w tym samochodzie? Czy te trzy litery ”AMG” w nazwie, są w pełni zasłużone? A może to tylko wabik, zagrywka marketingowa? Przekonajmy się, zapraszam na przejażdżkę.

Wnętrze nie zaskakuje nas niczym niesamowitym, każdy kto miał do czynienia z jakąkolwiek klasą C, poczuje się tu jak w domu. Jednak na każdym kroku czekają na nas mniejsze lub większe, sportowe akcenty. Czerwone pasy bezpieczeństwa i tapicerka przeszyta czerwoną nicią, wykończona zamszem kierownica z aluminiowymi łopatkami zmiany biegów, sportowe zegary w szachownicę. Selektor trybu pracy zawieszenia. Komputer pokładowy wita nas wskaźnikami AMG – ciśnienie doładowania, temperatura oleju silnikowego i skrzyni biegów. Do dyspozycji również wskaźnik przeciążeń i pomiar czasu okrążeń na torze. Zapowiada się interesująco! Silnik budzi się do życia bez specjalnej oprawy dźwiękowej, choć nie ma wątpliwości że mamy pod maską więcej niż cztery cylindry. Ruszajmy.

Pierwsze, spokojnie pokonywane kilometry, pokazują, że C 43 AMG przy najłagodniejszych ustawieniach napędu, zachowuje się jak każdy przeciętny samochód. Zdecydowanie nie jest to typ sportowca zawsze i wszędzie. Pozwala prowadzić się z łatwością i delikatnie, a o uśpionym potencjale przypominają tylko dwie rzeczy. Przyjemny (ale nie natarczywy!) dźwięk silnika i amortyzacja, zestrojona jakby nieco bardziej bezpośrednio niż w zwykłych wersjach klasy C, przekazująca więcej sygnałów z drogi.

Wystarczy jednak tej gry wstępnej. W poszukiwaniu prawdziwego oblicza tego samochodu przełączam Dynamic Select na tryb SPORT. Układ kierowniczy usztywnia się, zwiększa się siła tłumienia amortyzatorów a skrzynia natychmiast zrzuca bieg podbijając obroty. Trzeba przyznać, że zmiany są naprawdę odczuwalne, C 43 AMG budzi się do życia. Ukłonem w stronę kierowcy jest możliwość niezależnego regulowania napędu i zawieszenia, nie ma przeszkód żeby skrzynia biegów pracowała w najbardziej ekstremalnym trybie a zawieszenie w komfortowym lub na odwrót.

Piękny i donioślejszy już dźwięk silnika, zachęca do bardziej dynamicznej jazdy. Miło łechta nasz słuch w średnim paśmie obrotów, w którym do dyspozycji mamy potężny moment obrotowy, a prawdziwą symfonię funduje przy wściekłym wkręcaniu pod czerwone pole. Wraz ze wzrostem prędkości obrotowej, odczuwalnie i w liniowy sposób wzrasta moc – silnik choć doładowany i ”mocny z dołu”, doskonale czuje się na najwyższych obrotach. Przyspieszenie robi ogromne wrażenie, a charakterystyka jednostki napędowej łączy najlepsze cechy silników wolnossących i doładowanych.

Imponuje również skrzynia biegów, która doskonale radzi sobie przy ostrej jeździe. Redukcje są błyskawiczne, a dobór przełożeń zawsze trafny. Nie ma sytuacji, w której zabrakłoby mocy dostępnej natychmiast, nie ma mowy o jakichkolwiek zawahaniach czy zwłoce. Obroty są dokładnie takie, jakich oczekujesz. Tryb manualny? Oczywiście również dostępny, gdybyś samemu wolał być dyrygentem, jednak z pewnością nie będzie to wybór podyktowany niezadowoleniem z poczynań skrzyni w trybie SPORT lub SPORT+.
   

Również przeniesienie napędu nie pozostawia żadnych zastrzeżeń. AMG Performance 4MATIC rozdziela siłę napędową w proporcji 31% przód, 69% tył, zapewniając zapas przyczepności, dzięki któremu możemy w pełni korzystać ze wszystkich 367 KM. Moc trafia na asfalt bez zbędnych interwencji kontroli trakcji, dosłownie katapultując C klasę do przodu. W warunkach drogowych skuteczność przyspieszenia C 43 AMG robi ogromne wrażenie. W połączeniu z pewnym i stabilnym prowadzeniem, otrzymujemy samochód, który nawet przeciętnemu kierowcy pozwoli na nieprzeciętnie szybką jazdę. Ostry w reakcjach, precyzyjny, przekazujący sygnały z drogi. Co prawda pozbawiony pożądanego przez wielu, nadsterownego zestrojenia samochodu tylnonapędowego, jednak odległy od stereotypu nieskręcającego ”czterołapa”. C 43 AMG czuje się w zakrętach doskonale. Zachęca do dynamicznej, ambitnej jazdy, zachęca do przesuwania granic, nie próbując jednak unicestwić Cię przy pierwszej możliwej okazji. Imponuje dojrzałymi manierami i prawdziwie sportowym, jak na samochód uliczny, charakterem.

Klasa C 43 AMG w nadwoziu kombi, stara się połączyć dwa różne światy. Z jednej strony mamy do dyspozycji potężne parametry i osiągi, regulowane sportowe zawieszenie i ostrą jak brzytwa skrzynie biegów, z drugiej strony całkiem przyzwoity komfort jazdy przy standardowych ustawieniach napędu, funkcjonalne i niepozorne nadwozie kombi, skuteczny napęd na 4 koła, który pozwala bezpiecznie korzystać z całej mocy i przewidywalne prowadzenie. Samochód, który wiele osób uzna za uniwersalny.

Bądźcie jednak spokojni! To tylko przykrywka, która dla niektórych może być przepustką do kupna takiego samochodu. Natomiast z za kierownicy, cały ten grzeczny, spokojny i uporządkowany świat znika. Pozostaje świat pełen emocji, ostrych przyspieszeń i potężnych przeciążeń, pięknego dźwięku agresywnie wkręcanej na obroty V6-ki. Świat samochodów sportowych, który Cię nie rozczaruje i nie pozwoli Ci na nudę. Tak, C 43 to AMG z krwi i kości!