Wrażenia z jazdy: Mercedes GLE 250d 4MATIC.

Tekst i zdjęcia: Michał Serdakowski

Rynek SUV-ów przeżywa dziś prawdziwy rozkwit. W każdym segmencie, od małych samochodów miejskich, aż po te najpotężniejsze i najbardziej luksusowe, mamy do wyboru uterenowione SUV-y lub crossovery. W gamie Mercedesa znajdziemy cztery takie modele, w tym dwa występujące również jako Coupe, a na szczycie hierarchii wciąż pozostaje legendarna, prawdziwie terenowa Klasa G.

Przyjrzyjmy się dzisiaj Mercedesowi GLE, potomkowi pierwszego SUV-a z gwiazdą na masce – ML-a W163. Jak zmienił się ten segment w ciągu 20 lat? Co dziś, dwa lata po faceliftingu, podczas którego zyskał nazwę GLE i 6 lat od premiery, ma nam do zaoferowania duży SUV Mercedesa?

W wersji 250d, będzie to przede wszystkim czterocylindrowy silnik diesla o pojemności 2143 cm³ (204KM, 500 Nm). Dwa litry pojemności w dwutonowym gigancie? Tak, to właśnie znak czasu -czterocylindrowe jednostki napędowe na dobre zadomowiły się w tym segmencie, a potwierdzeniem sukcesu takiej koncepcji, jest ich znaczny udział w sprzedaży. W GLE 250d diesel przekazuje napęd na 4 koła za pośrednictwem skrzyni 9G-TRONIC.

Już słyszę głosy sceptyków, że 204 KM w tak dużym samochodzie to zdecydowanie za mało, że dynamika będzie za słaba, a kultura pracy jednostki napędowej poniżej oczekiwań w tym segmencie. Czy aby na pewno? Z pewnością nie poleciłbym GLE 250d nikomu, kto oczekuje sportowych wrażeń i ponadprzeciętnej dynamiki, jednak dla odbiorcy, dla którego SUV ma być synonimem bezpieczeństwa i funkcjonalności opakowanym w atrakcyjne, duże nadwozie, właśnie ta wersja silnikowa może okazać się strzałem w dziesiątkę. 500 Nm momentu obrotowego nadspodziewanie dobrze radzi sobie z gabarytami i masą GLE, pozwalając na płynną jazdę w mieście i bezpieczne wyprzedzanie na drogach międzymiastowych. Osiągi są po prostu wystarczające. Doskonałe okazuje się natomiast spalanie – bez większego trudu osiągniemy wynik poniżej 10 l/100km, a to może być istotną kartą przetargową dla każdego, kto zastanawia się nad odpowiednią dla niego wersją silnikową GLE.

Podróżując niespiesznie docenimy z pewnością wysoką pozycję za kierownicą i dobrą widoczność w każdym kierunku. W tej kwestii, typowe nadwozie SUV-a okazuje się znacznie bardziej przyjazne kierowcy, niż modne Coupe. Również ilość miejsca w drugim rzędzie siedzeń i pojemność bagażnika są większe – doceni to każdy, kto oczekuje od SUV-a funkcjonalności. Dodajmy do tego uciąg przyczepy 2950 kg, a okaże się, że GLE 250d to naprawdę uniwersalny i wielofunkcyjny samochód.

Również wygląd GLE nie pozostawia wiele do życzenia. Po mimo, że jest to jeden z najstarszych modeli w aktualnej gamie Mercedesa, prezentowany egzemplarz, wyposażony w pakiet stylistyczny AMG prezentuje się całkiem atrakcyjnie. 20” felgi w połączeniu z szarym lakierem i srebrnymi listwami, podkreślają potężną sylwetkę GLE. Bryła nadwozia z bocznymi przetłoczeniami i dwoma garbami na masce, uzupełniona efektownymi światłami LED wciąż cieszy oko. Jeśli jesteśmy już przy światłach, podkreślić trzeba, że możliwości LED Intelligent Light System są naprawdę imponujące – jazda po zmroku to czysta przyjemność.

Jak zatem podsumować GLE 250d 4MATIC? 20 lat po premierze pioniera segmentu, Mercedesa ML, stoi przed nami samochód, który w najsłabszej wersji, z czterocylindrowym silnikiem diesla, przewyższa osiągami wszystkie sześciocylindrowe wersje swojego przodka. Zachęca wyjątkowo rozsądnym spalaniem, potężnym i atrakcyjnym nadwoziem oraz funkcjonalnością. Nie obiecuje złotych gór, ale ze wszystkiego czego można by po nim oczekiwać, wywiązuje się bez problemu. Dla wielu osób, może okazać się propozycją szytą na miarę, uniwersalnym i atrakcyjnym SUV-em na każdą okazje.