Wrażenia z jazdy: Mercedes X 250d 4MATIC.

Tekst i zdjęcia: Michał Serdakowski

W dobie wszechobecnych, szumnie nagłaśnianych przez producentów „nowości” i „innowacji”, coraz ciężej odnaleźć realny powiew świeżości, produkt inny niż te, które znaliśmy już wcześniej. Prawdziwą nowość. Nie inaczej sprawy mają się w branży motoryzacyjnej, gdzie każdy, choćby najdrobniejszy facelifting jest pretekstem, żeby samochód określać mianem nowego.

Tymczasem Mercedes-Benz kontynuuje ekspansję, wprowadzając na rynek model, którego na próżno szukać w dotychczasowej gamie. Zupełnie nowy samochód, w nowym dla marki segmencie. Przed Wami pick-up z trójramienną gwiazdą na masce – Klasa X. Tego jeszcze nie było!

Pierwszy kontakt z Klasą X budzi całe spektrum wrażeń, od zaciekawienia i niedowierzania u osób, które nie miały pojęcia o jej istnieniu, przez uszczypliwe uwagi sceptyków, aż po zachwyt i fascynacje u entuzjastów. Niezależnie od reakcji, potężnych rozmiarów nadwozie, w metalicznym białym lakierze, ozdobione eleganckimi srebrnymi dodatkami znanymi z SUV-ów Mercedesa, światłami w technologii LED i 19 calowymi felgami, przyciąga spojrzenia i spotyka się z zainteresowaniem. Użytkowy charakter pick-up’a, miesza się tu z ekskluzywnym wyglądem osobowych modeli Mercedes-Benz, przygotowując nas na to, co zastaniemy we wnętrzu.

Skórzane fotele z elektryczną regulacją i podgrzewaniem, boczki drzwi i deska rozdzielcza obszyte skórą, system COMMAND Online z dużym ekranem, multifunkcyjna kierownica, designerskie nawiewy i ozdobna listwa ze szczotkowanego aluminium. 5-cio osobowe wnętrze gości nas w warunkach, jakich nie powstydziłby się niejeden samochód osobowy, a design, jakość wykończenia i użyte materiały nie pozostawiają złudzeń – mamy do czynienia z Mercedesem wśród pick-up’ów! Niezależnie czy będziemy rozpatrywać Klasę X jako narzędzie do pracy, czy uniwersalny samochód do zadań specjalnych, trzeba przyznać, że jego charakter jest naprawdę luksusowy.

Pod cieszącą zmysły warstwą zewnętrzną kryje się solidna mechanika. Podwozie zbudowane na ramie, sztywna tylna oś z układem wielowahaczowym i sprężynami, dołączany ręcznie napęd 4MATIC, reduktor, blokada tylnego mostu, ładowność ponad 1000 kg i uciąg 3,5 t. Całość wprawia w ruch silnik diesla o pojemności 2.3 l (190 KM, 450Nm) w połączeniu z automatyczną, 7 biegową skrzynią. Dopełnieniem walorów użytkowych są świetne właściwości off-roadowe, m.in. maksymalne nachylenie boczne 49,8°, głębokość brodzenia 60 cm czy zdolność pokonywania wzniesień o nachyleniu do 45°.

Naszą przejażdżkę rozpocznijmy jednak na drogach asfaltowych, na których Klasa X może pochwalić się naprawdę dobrymi manierami. Komfort resorowania i pewność prowadzenia, wysoka pozycja za kierownicą i dobra widoczność, to cechy znane z SUV-ów Mercedes-Benz. Owszem, w Klasie X, ze względów konstrukcyjnych, wszystko okazuje się nieco inne w odbiorze niż w samochodach osobowych - układ kierowniczy nie jest tak bezpośredni, wyważenie samochodu jest zupełnie inne, a dynamika jazdy ujawnia raczej użytkowe nastawy układu napędowego, niż orientacje na osiągi, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że komfort jazdy jest imponujący, biorąc pod uwagę konstrukcję i rodowód Klasy X. Szczególne słowa uznania należą się za wyciszenie kabiny, które nie odbiega od standardów dla samochodów osobowych Mercedes-Benz. Do dyspozycji kierowcy jest też szereg systemów poprawiających komfort i bezpieczeństwo jazdy, m.in. asystent pasa ruchu, tempomat, Comand Online, kamera 360° i zestaw dobrego audio z 8 głośnikami. Spełnione są wszystkie warunki potrzebne do komfortowego podróżowania, nawet na długich dystansach.

W terenie Klasa X ujawnia swój prawdziwy potencjał. Napęd, który standardowo trafia na tylną oś, możemy przy prędkości do 100 km/h przełączyć w tryb 4x4. Siła napędowa rozdzielana jest wtedy w stosunku 50/50 przód/tył. W większości przypadków, będzie to tryb zupełnie wystarczający do jazdy poza utwardzonymi szlakami. Gdyby jednak i to nie wystarczyło, do dyspozycji kierowcy jest jeszcze tryb „Low” z przełożeniem redukującym do jazdy w ciężkim terenie oraz dołączana blokada tylnego dyferencjału. Jak przystało na pick-up’a, ani ciężka praca, ani trudny teren, nie będą Klasie X straszne. Zdolność jazdy w terenie jest niepodważalnym argumentem „za”, dla każdego, kto wymaga od samochodu jeszcze więcej, niż są w stanie zaoferować SUV-y. Dopełnieniem uniwersalnego charakteru Klasy X jest szereg możliwości personalizacji przestrzeni ładunkowej, od osłon typu hardcover/rollcover, przez zabudowy hardtop aż po system podziału powierzchni. Dla każdego coś na miarę potrzeb.

Pierwsze spotkanie z Klasą X pozostawia bardzo dobre wrażenie. Pick-up Mercedesa okazuje się zarówno twardym narzędziem do pracy, jak i zaskakująco komfortowym samochodem do podróżowania. Dzielny w terenie i naprawdę wygodny na asfalcie, łączy zalety z różnych dziedzin. Do tego jest ekskluzywnie wykończony, elegancki i nietuzinkowy. Wysoko stawia poprzeczkę w swoim segmencie. Dzięki cechom których na próżno szukać u konkurentów, może być bardzo ciekawą propozycją dla osób, które szukają prawdziwie wszechstronnego, a przy tym atrakcyjnego samochodu do najróżniejszych aktywności.