Wrażenia z jazdy: Mercedes CLS 400d 4MATIC.

Tekst i zdjęcia: Michał Serdakowski

CLS od zawsze był modelem wyjątkowym. Różnił się od pozostałych Mercedesów nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim charakterem. Rzucał ciężkie wyzwanie konkurencji, definiując luksusowy samochód dla kierowcy. Dziś stoi przed nami w wyczekiwanym, najnowszym wcieleniu. Powiedzmy to sobie szczerze już na początku – jest doskonały!

Dostojne nadwozie niemalże 5 metrowej limuzyny zachowało swój znak rozpoznawczy. Delikatnie opadająca linia dachu nawiązuje do poprzedników, tworząc jeden z najpiękniejszych profili bocznych w świecie limuzyn. Nadwozie CLSa wygląda zgrabnie i dynamicznie, maskuje swoje rozmiary i kusi smaczkami takimi jak agresywne wloty powietrza, niewielkie szyby czy futurystyczne reflektory. Choć dziś nie szokuje już tak, jak w momencie debiutu pierwszej generacji, ciężko przejść obok niego obojętnie.

Nie zwlekając ani chwili, rozsiadam się we wnętrzu. Pikowana skóra pakietu Edition 1 pięknie pachnie, a wykończenia z czarnego, matowego jesionu, łechtają opuszki palców porowatą strukturą prawdziwego drewna. Na tunelu środkowym mój wzrok spotyka analogowy zegarek IWC Schaffhausen i designerskie, podświetlane nawiewy. Do dyspozycji kierowcy są dwa panoramiczne ekrany i nowa kierownica AMG, z której możemy w pełni sterować całym tym elektronicznym światem. Aura luksusu przeplata się tu z powiewem nowoczesności. Siedzi się nisko, a mała kierownica idealnie leży w dłoni, co ucieszy z pewnością każdego, kogo bardziej niż design czy elektroniczne gadżety interesują same wrażenia z jazdy.

Pod maską nowy silnik diesla R6 o pojemności 3 litrów, znany z Klasy S po face liftingu. Generuje 340 KM i potężne 700Nm momentu obrotowego już przy 1200obr/min. Moglibyśmy w tym miejscu zacząć rozważania o tym, czy aby jednostka benzynowa nie pasowałaby do charakteru CLSa lepiej, jednak  przerzucanie się argumentami zapewne doprowadziłoby nas donikąd. Fakty są takie, że silnik wysokoprężny kryjący się pod oznaczeniem 400d ma nienaganną kulturę pracę, nie przenosi do wnętrza samochodu żadnych drgań ani nieprzyjemnych dźwięków, odpala szybko i gładko gdy system start-stop pozostaje aktywny, a przede wszystkim rozpędza CLSa do 100 km/h w równe 5 sekund. W realnym świecie osiągi okazują się więcej niż wystarczające.

Chcąc opisać wrażenia z jazdy CLSem, dwa słowa będą mi niezbędne: lekkość i zwinność. W tym samochodzie wszystko odbywa się z lekkością. Z lekkością przepływamy po nierównościach drogi, dzięki zawieszeniu AIR BODY CONTROL. Ten pneumatyczny układ stanowi benchmark w dziedzinie komfortu, w której CLS zbliża się do Klasy S, zostawiając w tyle modele z krótszym rozstawem osi. Z lekkością budujemy prędkość, w każdych okolicznościach. Przy spokojnej jeździe pcha nas do przodu ogromny moment obrotowy, a przy wyższych prędkościach do gry wkracza pełna moc 340 KM. Wreszcie z lekkością i w kojącej atmosferze przemierzamy kilometry, czy to w trasie czy w mieście, korzystając z dobrodziejstw systemu Mercedes-Benz Inteligent Drive. CLS jest o krok od jazdy autonomicznej – potrafi utrzymać tor jazdy w obrębie pasów drogi i dystans za samochodem przed nami, dostosowuje prędkość do zakrętów i ograniczeń, sam zmieni pas ruchu gdy tylko dasz komendę kierunkowskazem. Dodaj do tego świetne wyciszenie i high-end’owe audio Burmester. W każdej kategorii, która w limuzynie jest istotna, CLS ma jakiegoś asa w rękawie, bryluje.

Co jednak, gdybyś nasycił się komfortem i nabrał chęci na bardziej dynamiczną jazdę, której obietnicę CLS otwarcie składa? Przełącz DYNAMIC SELECT w tryb Sport, lub najlepiej od razu Sport+, aby odkryć jak zwinny może być 5 metrowy samochód. Zawieszenie obniży się i utwardzi, układ kierowniczy i reakcja na gaz wyostrzą. CLS doskonale czuje się w zakrętach, w których nagina fizykę maskując swoją masę i rozmiary. Niweluje przechyły nadwozia, usztywniając zawieszenie – podpiera się  zewnętrznymi kołami i daje kierowcy pewność prowadzenia. Układ kierowniczy jest fenomenalnie bezpośredni i precyzyjny, a samochód jedzie w zakręcie dokładnie tak, jak byś tego oczekiwał. Zmienia kierunek i reaguje na wszystkie komendy ze zwinnością, która w klasie limuzyn jest naprawdę wyjątkowa. Do pełnej satysfakcji z ostrzejszej jazdy brakuje jedynie adekwatnej oprawy dźwiękowej, którą zapewnić może tylko silnik benzynowy. Niemniej jednak, dynamiczna jazda CLSem jest naprawdę przyjemna, samochód radzi sobie z nią doskonale.  

Najnowszy CLS jest samochodem stworzonym i zorientowanym wokół kierowcy. Z natury wygodny, rozpieszcza komfortem i kojącą atmosferą. Oddaje do dyspozycji topowe nowinki technologiczne, łączy luksusowy charakter z nowoczesnym designem. Jednak w CLSie zawsze chcesz podróżować za kierownicą. Ten samochód zachęca do jazdy, nie tylko w spokojnym i komfortowym wydaniu. Świetnie czuje się również wtedy, gdy spróbujesz wykorzystać jego dynamiczny potencjał, imponuje zwinnością i doskonałym prowadzeniem. Naprawdę ma charakter! Wsiądź, odpal i ruszaj. Tam gdzie lubisz i tak jak lubisz.