Wrażenia z jazdy: Mercedes E400 4MATIC Cabrio.

Tekst i zdjęcia: Michał Serdakowski

Czy kabriolet musi być drugim lub trzecim samochodem w garażu? Sezonową zachcianką o ograniczonej funkcjonalności, z której mimo chęci korzystać będziesz sporadycznie? Nad tymi pytaniami zastanawiałem się przemierzając kilometry klasą E400 Cabrio.

Ruszam z zamkniętym dachem. Krajobraz za oknem zmienia się leniwie, a droga płynie beztrosko. 3 litrowe, aksamitnie pracujące V6 bez najmniejszego trudu pcha E Cabrio do przodu, wykorzystując zaledwie skromny ułamek z dostępnych 333 KM. We wnętrzu cisza i komfort, dobra playlista sączy się z opcjonalnego audio Burmestera.

Dla niektórych będzie to zaskoczeniem, ale E400 ze zdejmowanym, materiałowym dachem może pochwalić się wszystkimi atrybutami znanymi z klasy E w nadwoziu limuzyny. Jest wygodna, cicha, nawet bez pneumatycznego zawieszenia AIRMATIC wybiera nierówności spokojnie i pewnie, dokładnie tak, jak mógłbyś spodziewać się po samochodzie z rozstawem osi ponad 2800 mm. Ma 4 pełnowymiarowe miejsca i duży, funkcjonalny bagażnik. We wnętrzu panuje kojąca atmosfera spokoju i luksusu, charakterystyczna dla Mercedesów tego segmentu. Skóry w kolorze brązu siodła, drewno jesionu i chłodne aluminium tworzą klimat ekskluzywności. W klasie E Cabrio poczujesz się po prostu dobrze.

Zaczerpnijmy wreszcie świeżego powietrza! Po kilkunastu sekundach materiałowe poszycie znika pod klapą bagażnika, nic nie dzieli nas już od błękitu nieba. E Cabrio z otwartym dachem wygląda dostojnie. Jest smukłe, eksponuje przetłoczenia tylnych błotników, pięknie kontrastuje matową, srebrną listwą z ciemnozielonym lakierem, odsłania designerskie elementy wnętrza. Przy tym wszystkim pozostaje nienachalne, nie jest to typ samochodu, który krzykliwie manifestowałby całemu światu swoją obecność.

Włączam system AIRSCARF, który oplata ciepłym nawiewem kark kierowcy i pasażera, wysuwam dodatkowe owiewki, ograniczające zawirowania powietrza w kabinie i ruszam przed siebie. Bez pośpiechu i bez konkretnego celu. Po mimo tego, że mam do dyspozycji ponad 300 KM przekazywanych na asfalt z chirurgiczną precyzją przez napęd 4MATIC, precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy oraz doskonałe zawieszenie, pokonuję kilometry spokojnie. W tym samochodzie niczego nie musisz udowadniać, nigdzie nie musisz się spieszyć, o wszystkim możesz zapomnieć. Po prostu cieszysz się dostojnym podróżowaniem z otwartym dachem. Jazda E400 Cabrio to taka motoryzacyjna forma relaksu.

Samochód ten doskonale wpisuje się w kanon jazdy kabrioletem. Kanon, którego filary to czerpanie przyjemności z jazdy, niespieszne podróżowanie, poszukiwanie wolności. Takie właśnie jest E400 Cabrio. Dzięki dopracowanej formie i świetnej mechanice, oddaje do dyspozycji kombinacje cech tworzących świetną, spójną całość. Gdybym miał wprowadzić kogoś do świata kabrioletów, pokazać na czym polega jazda bez dachu i jak przyjemna może być, bez wahania wybrałbym do tego właśnie klasę E Cabrio.

Jakby tego było mało, pamiętaj, że E Cabrio to samochód, który nie jest okupiony wyrzeczeniami i ograniczeniami. Jest w pełni funkcjonalny, jest po prostu Klasą E, ze wszystkimi jej zaletami. Wracając więc do pytania z pierwszego akapitu, mamy odpowiedź. Kabriolet na co dzień, nie tylko od święta? Jesteś pod właściwym adresem  :)